Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

‹‹...powrót

Przeglądanie

Do korzystania z planu koniecznie trzeba posiadać w komputerze przeglądarkę plików PDF. Jest ich kilka rodzajów. Najlepiej spisuje się Acrobat Reader. Prezentowany tu plan współpracuje z Acrobat Reader w wersji 5.0 i nowszej.

Tutaj mała uwaga o Acrobat Reader. Otóż wersje 5 i 6 pozwalają wyszukiwać dowolne teksty (nazwy ulic, podpisy obiektów) jedynie w formie pełnych ciągów znaków. Zatem jeśli wystąpiło przeniesienie, np. Bieczyń-/skiego lub Uniwersytet/Marii/Curie-Skłodowskiej - w wersjach 5 i 6 nie da się odnaleźć całego napisu, a jedynie jego fragment; w tych wersjach proponuję wpisywanie w wyszukiwarce charakterystycznych fragmentów szukanego tekstu. Dopiero w Acrobat Reader 7 (i nowszym) wprowadzono poprawkę i taki ciąg da się wyszukać w całości. Najnowszy - Adobe Reader 9 - zawiera jednak drobne błędy: nie zawsze poprawnie wyszukuje obiekty (np. miejscowość Krzczonów lokalizuje na Alejach Racławickich - bagatelka: 20 km od celu!).

Chociaż w rozmiarze 100% plan ma skalę 1:10 000, Acrobat Reader pozwala uzyskać powiększenie nawet 64-krotne (6400%) bez utraty jakości obrazu. Orientację ułatwia siatka kartograficzna - jej kwadraty mają bok odpowiadający długości 1 km.

Niestety nie można obliczać odległości, czy planować trasy...


Produkcja

Plan Lublina stworzyłem bazując na planach miasta wydanych przez PPWK Warszawa (między innymi z roku 2000 - zawierający liczne, niedostępne wcześniej szczegóły) oraz wydawnictw: Demart Warszawa (2005) i Mapy Ścienne Beata Piętka Katowice (2009), a także różnych lokalnych wydawców (nie pomnę już nazw wydawnictw, gdyż wszystkie te plany diabli Kusy wzięli przy kolejnych przeprowadzkach), informacji internetowych (mapy, informacje o urzędach, baza noclegowa, apteki itd.) oraz na podstawie własnych obserwacji dokonywanych w codziennych podróżach przez Koziogród.

Proszę wybaczyć niedociągnięcia estetyczne. Zdaję sobie sprawę, że wykonanie techniczne bardzo odbiega od doskonałości(obsługi CorelDRAW uczyłem się „na piechotę", podczas wykonywania tegoż planu), toteż mapa z pewnością nie nadaje się do druku - zawodowi kartografowie zapewne uśmialiby się setnie na jej widok. Cały ten twór stanowi produkt jednej osoby - nie zaś sztabu informatorów, edytorów i redakcji. Dużym utrudnieniem jest brak własnego komputera (korzystam grzecznościowo u kolegów).

Zaręczam, że wedle posiadanej przeze mnie wiedzy, prezentowany tutaj plan Lublina zawiera informacje prawdziwe i aktualne. Zawartość stanowią między innymi:

  • elementy topograficzne (zieleń, zabudowa, wody - wszystkie z podziałem na odpowiednie kategorie),
  • siatka ulic (przelotowe, główne, inne - w tym jednokierunkowe, ważniejsze ciągi piesze - w tym kładki nad ulicami),
  • sygnalizacja świetlna, ograniczenia wysokości pojazdów,
  • komunikacja (koleje i dworce, PKS z przystankami, komunikacja miejska z przystankami),
  • szpitale, pogotowia ratunkowe i apteki,
  • siedziby komisariatów policji,
  • stacje paliw (także gazu),
  • poczty,
  • postoje taxi, parkingi,
  • hotele (pensjonaty), kempingi, punkty informacji turystycznej,
  • kościoły (w tym zabytkowe), muzea, pomniki,
  • kina i teatry,
  • stadiony, korty tenisowe i pływalnie,
  • opisy (podpisy) ważniejszych obiektów (urzędy, uczelnie, zabytki, centra handlowe itd.),
  • uproszczona mapka okolic Lublina w skali 1:150 000.

Rysunek zabudowy ma charakter jedynie orientacyjny, toteż kształt budynków może odbiegać od rzeczywistego.

Autor

Nazywam się Wojtek Niewęgłowski. Mieszkam w Lublinie od urodzenia. Od dziecka uwielbiam podróżować. Rzecz jasna najmłodsze lata życia - to wędrówki po najbliższym otoczeniu, czyli: „A co jest za górą? A co jest za rzeką?" w kontekście Lublina.

Kiedy miałem 4 lata otrzymałem w prezencie atlas ogólnogeograficzny Polski. W wieku 6 lat dostał się w moje ręce plan Lublina. Wydany był przez jedynego wówczas producenta map w Polsce - PPWK w Warszawie. Jako że były to głębokie lata '70 i panowała mania utajniania wszystkiego - plan zawierał mnóstwo nieścisłości i wypaczeń (zgroza mnię zdjełła wziełła na ten obraz). Bynajmniej nie zawinili tu kartografowie, a wszechobecna cenzura. Natomiast zaletą tamtych lat był tani dostęp do map i planów oraz tania komunikacja miejska. Dlatego w każdej wolnej chwili brałem plik biletów MPK i plan, wędrowałem „od końca do końca" i nanosiłem swoje poprawki. Mój podręczny plan miasta wyglądał przez to niczym misterne płótno Pollocka. Wówczas wymarzyłem sobie stworzyć własny, rzetelny plan Lublina, czego efekt tu przedstawiam...

Zresztą regularnego hyzia na punkcie różnych map to ja także mam od dziecka!

W siódmym roku życia byłem codziennym gościem księgarni na RDM-ie i na Krakowskim Przedmieściu róg Chopina (dziś mieści się tam jakaś komercja - bank czy inny bies). Codziennie zadawałem to samo pytanie: „Jakie dziś są mapy i plany?". A panie księgarki cierpliwie wyczytywały z półki tytuły, ja zaś chwytałem wszystko, czego jeszcze nie było w moich zbiorach. Wreszcie obsesja ta zaowocowała płomiennym listem do PPWK z prośbą o wsparcie mych zainteresowań. Pewnego dnia listonosz przyniósł wielką pakę wypełnioną planami i mapami. W imieniu Wydawnictwa przesłał mi te skarby Redaktor Andrzej Kieniewicz, za co będę mu dozgonnie wdzięczny.

Znacznie później (bo zaledwie kilkanaście lat temu) miałem okazję wykorzystać namiętne studiowanie owych map w praktyce. Dzięki tej dziecięcej zabawie w dorosłym życiu udało mi się trafić „jak po sznurku" do wybranych obiektów w odwiedzanych po raz pierwszy miejscach. Na przykład w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, w Ojcowskim Parku Narodowym, w Lasach Janowskich itd.

To tyle o sobie. Zapraszam do korzystania z planu.

‹‹...powrót


© 2006-2008 Kuźnia Jedwabiu, Bohun de Koziogród